Design

Kruche serduszko Bandcampa – perfekcja UX

Są takie funkcjonalności stron internetowych, które na pierwszy rzut oka są  nie widoczne. Dopiero zagłębienie się w zasadę działania, a czasem zwykłe przysunięcie głowy do monitora pozwala nam odkryć ukrytą funkcjonalność, miejsce, animacje. Bandcamp ma animację, która pomaga dotrzeć do naszych portfeli przez serce.

W swoich internetowych podróżach w poszukiwaniu nowej treści, nowych zdjęć lub muzyki często trafiam na Bandcampa. Jest to platforma dla muzyków dająca im możliwość sprzedaży swoich dzieł. Dla mnie, osoby która chce mieć coś zanim stanie się to popularne, Bandcamp to ideał.

Funkcjonalnie i cwanie

Bandcamp oferuje darmowe słuchanie muzyki, ale to prędko się kończy. Po około 10 odtworzeniach utworu algorytm strony orientuje się, że skoro odtworzyłeś ten jeden kawałek aż tyle razy, to go lubisz – więc, dlaczego miałbyś za niego nie zapłacić. Przy kolejnych kliknięciach przycisku “play” strona odtwarza muzykę, jednocześnie pokazując nam przemiłe okienko z tytułowym serduszkiem. Później aż tak przyjemnie nie jest, bo nie jest odtwarzana muzyka, a pojawia się tylko przemiłe okienko.

bcsite

UX, który tworzy pytania kreując emocje

W omawianiu tej funkcjonalności, warto przyjrzeć się jeszcze raz łańcuchowi czynności, które wykonujemy na stronie:

  • znajdujemy utwór spośród ogromu dostępnych na stronie;
  • słuchamy go;
  • podoba nam się, więc słuchamy go kilka razy;
  • wyświetla się okienko informujące nas o możliwości kupna utworu lub całej płyty;
  • klikamy “No, thanks” (bo na przykład, nie jesteśmy gotowi na zakup);
  • uruchamia się animacja, serduszko pęka.

I wtedy pojawiają się wątpliwości co do naszej decyzji:

/ Dlaczego ta ikona pękła? / W sumie to artysta też musi zarobić. / Ten kawałek bardzo mi się podoba, nie liczyłem nawet ile razy go słuchałem. / W sumie, to ten kawałek kosztuje tylko 2 dolary. / Chcę, żeby ten artysta zrobił coś podobnego w przyszłości. / itd.

Im więcej pytań i wątpliwości mamy w stosunku do naszej decyzji, tym bardziej skłonni będziemy do kupna wybranego utworu.

Darmowy dostęp, więc po co płacić?

Dość często w korzystaniu z ogólnodostępnych i często darmowych zdjęć, filmów, muzyki zapominamy, że po drugiej stronie stoi człowiek, autor – on też musi zarobić i z czegoś żyć. W przypadku Bandcamp, to wrażenie jest niejako podwójne, muzyka na tym serwisie jest tworzona przez prawdziwych pasjonatów, nie mających zaplecza specjalistów, czy też kontraktu z Adidasem na sygnowanie projektu butów (tak, Kanye). heartbc

Animacja ikony w tym idealnym momencie jest poniekąd mostem pomiędzy realiami, a naszymi myślami w momencie klikania przycisku rezygnacji. Nie ma szumów w postaci innych animowanych elementów na stronie. Po kliknięciu jest pauza, mamy czas na zobaczenie animacji i zastanowienie się nad podjętą decyzją. Wtedy nadchodzi moment prawdy, orientujemy się czy jesteśmy typowymi sknerami, czy też jesteśmy w stanie wesprzeć drobniakami artystę, który stworzył nasz nowy ulubiony utwór.

W mojej opinii tak wygląda najlepsze wykorzystanie UX/UI na stronie internetowej oferującej wcześniejszy dostęp do dóbr. Bandcamp zrobił to perfekcyjnie. Być może, jest to pewien sposób na polską skłonność do oszczędzania przez piractwo.

Źródło: https://bandcamp.com

Dodaj komentarz

All rights reserved Łukasz Święciak