Grałem w dwie tury testów tej gry i muszę ją polecić. Produkcja przepełniona akcją, która jednak pozwala się zrelaksować jak przy dobrym filmie.

Gdy większość z nas ma na myśli strzelanki to od razu kojarzy nam się Counter Strike. Niestety w przypadku CSa nie każdy może sobie w niego pograć. W moim odczuciu jest zbyt turniejowy i w pewien sposób hermetyczny dla graczy, którzy chcą od czasu do czasu, wieczorami odpocząć po ciężkim dniu i po prostu zrelaksować się rozwalając wirtualnych wrogów – jak to było w przypadku Franka Underwooda i graniu na PlayStation w serialu House of Cards.

Ubisoft, pamiętając o casualowych graczach, przygotował Rainbow Six Siege – zasiadamy wygodnie przed konsolą / PC uzbrajamy się słuchawki, mikrofon i już możemy tworzyć taktyki, które pozwolą uratować zakładników lub rozbroić bombę. Wszystko to w roli żołnierzy z najsławniejszych jednostek specjalnych z całego świata przy użyciu najnowszych zabawek takich jak roboty czy czujniki.

Swoją drogą gra jest dobrym miejscem do kreowania ciekawych historii do opowiadania kolegom w pracy / szkole:


(…)news_pulse_profile_204046Schodzę do pozbawionych oświetlenia piwnic budynku. To tutaj ukryliśmy głowicę, której wybuch ugnie kolana świata.
Ja wraz z Tomem obstawiamy drzwi. 

Dostaliśmy sygnał od zwiadowcy, że grupa uderzeniowa zbliża się właśnie w naszym kierunku. Postanowiłem skorzystać z wykrywacza pulsu serca, wskaże mi gdzie za przeszkodami znajduje się wróg. Przeciągnąłem celownik urządzenia w kierunku drzwi, na ekranie długo nic się nie pojawiało. Nagle czerwony punkt robił się coraz większy, aż nagle zatrzymał się 40cm przede mną, tuż za drzwiami.

Lada chwila mogli uderzyć. Dałem znak Blitzowi aby przygotował się do ataku, jednocześnie sięgnąłem po JSCSa wymierzyłem w miejsce, które wskazywał czujnik.

Pociągnąłem za spust, pociski wyrwały w grubych drzwiach otwór zmieniając ich elementy w wióry. Śrut drugiego strzału sięgnął wroga, ten padł martwy na schody(…)


Jest to, mniej lub bardziej poetycka, historia w której brałem udział za sprawą właśnie tej produkcji. Mimo że jednak nie wyszedłem z niej cało, po porażce nie było frustracji, tylko chęć gry dalej, aby spróbować innego scenariusza i podejścia do zadania.

Jeżeli chcecie coś bardziej filmowego to warto zaopatrzyć się w tą grę i pozwolić zatopić się w klimaty operacji antyterrorystycznych. Jest to świetna i całkiem nieźle przemyślana produkcja.

One Comment

Dodaj komentarz

All rights reserved Łukasz Święciak