Tech

Rzeczywistość wirtualna. Czy jest na co czekać?

Technologia, która zabierze, a właściwie wciągnie, nas w świat wirtualny. Perspektywa bezpośredniego uczestniczenia w akcji, spotykania oko w oko naszych wirtualnych przyjaciół i wrogów z gier komputerowych, brzmi bardzo atrakcyjnie.

Wirtualna rzeczywistość, virtual reality, a nawet krócej VR to temat, którego dziwię się, że nie poruszyłem wcześniej. W kwestii tej technologi, a dokładniej rozwoju sprzętu, który pozwoli nam wkroczyć do gier komputerowych jestem w miarę na bieżąco. Obserwuje temat i jestem zwolennikiem takiego obrotu spraw w kwestii zwiększenia wrażeń oferowanych przez gry.

O co dokładnie chodzi? Wyobraźmy sobie, że np. w GTA patrzysz oczami bohatera, odcinasz się od fotela i biurka przy którym siedzisz i wkraczasz do wirtualnego świata gry komputerowej. Twój ruch głowy odpowiada ruchowi postaci w grze, kiedy obrócisz się twoja postać się obraca. Tak, w dużym skrócie, można przedstawić na czym polega ta technologia i działanie gogli VR.

Początkowo, niektórzy radzili sobie za pomocą kamerki internetowej, folii aluminiowej przyklejonej do czapki z daszkiem i oprogramowania, którego celem było śledzenie ruchów wcześniej wspomnianej folii i przekładanie jej pozycji na ruchy kamery w grze. Kiedyś, spore wrażenie zrobił na mnie filmik, w którym gracz za pomocą tak skonstruowanego wynalazku, grał w symulator samolotów II wojennych IŁ 2 Sturmovik.

Śledzenie ruchów głowy automatyzowało rozgrywkę, bo nie musieliśmy naciskać klawisza, aby wykonać naturalną czynność. Ale wspomniany sposób nie był zbyt wygodny. Obracając głowę, traciliśmy z oczu monitor, co w sumie było bez sensu.

Tak narodziła się idea zastosowania okularów z wbudowanymi ekranami. Nie wiem kto pierwszy wpadł na ich pomysł. Osobiście, za firmę która może odnieść sukces w tej płaszczyźnie uważam Oculus VR. Głośno o nich zrobiło się kiedy zaprezentowali swoje plany rozpoczynając zbiórkę na kickstarter.com. Zbiórka okazała się nie małym sukcesem, na 250 tys. dolarów, które chcieli uzyskać, zebrali 2 miliony 437 tysięcy. Niedługo po tym sukcesie zainteresował się nimi pan Zuckerberg (ten od Facebooka) i wykupił firmę, jak i tą technologię. Premierę urządzenia wstępnie zapowiedziano na pierwszy kwartał 2016 roku.

Reakcje osób starszych na wrażenia wywołane przez Oculus Rift


Oczywiście, jak pojawia się jakaś nowa technologia, pojawiają się również konkurenci, którzy chcą uszczknąć coś dla siebie. Kandydatem do produktu konkurencyjnego są gogle OSVR od Razer. Na plus zasługuje otwarcie oprogramowania wspierającego OSVR. Na ile się to sprawdzi, nie wiadomo, ale istnienie konkurencji dla Oculusa ureguluje rynek oraz ceny.

Na horyzoncie pojawiła się i zmierza w naszą stronę propozycja gogli od Samsunga, czyli Samsung Gear VR. Prawdę mówiąc, jest to dodatek dedykowany Galaxy Note 4 i to właściwie jego ograniczenie. Podstawą gogli jest smartfon wpinany w ich przednią część. Gear VR dedykowany jest aplikacjom oferowanymi w sklepie Google Play oraz Galaxy Apps, więc nie powędrujemy wzrokiem po największych produkcjach. Co ciekawe, Samsung opracował to rozwiązanie wraz z Oculus VR, mówi to nam, że od Oculus Rift można spodziewać się o wiele więcej.

Gogle wirtualnej rzeczywistości to nowość, która wprowadzi gracza w nowy wymiar, i to w dosłownym znaczeniu. Starsze produkcje, dzięki temu rozwiązaniu, zyskają na wyrazistości, nowe dostaną możliwość zaskoczenia nas nowymi efektami. Dodajmy do tego rozwiązania bieżnię Virtuix Omni i stajemy się częścią gry, ale jest to temat na kolejny post.

Dodaj komentarz

All rights reserved Łukasz Święciak